Wszyscy siadamy przed podróżą - wokół stołu, choć tylko niektórzy stąd odjadą, z tego zadupia. Zostaną niewyraźne odbicia, strzępki, już teraz wewnętrznych monologów, więcej pustego miejsca, w którym znów trzeba poukładać najnowszy przeszły czas, Coś mnie przygnębia, kiedy machają nam na pożegnanie - pa pa, pa pa pa, pa pa pa pa, pa pa - wygrywając klaksonem. No cóż: podobno wszędzie lepiej, gdzie nas nie ma. Zaczynam sezon ogórkowy.
:)))- Tęskni się za ciszą, ale za gwarem czasem mocniej:)))
report
coś w tym jest :))
report
takie ciche żale - dobrze że sezon ogórkowy:)
report
Wiesiu, doremi, An - takie krótkie przemyślenie a`propos wiersza barthkowskiego: "zabetonowanie" - pozdrowienia Wam*
report