25 august 2012

25 august 2012, saturday ( Popłynę )

Czy istnieje granica nienawiści do siebie? Gdzie ona jest? W dowalaniu sobie:
- Jesteś grubą świnią, a świniom podcina się gardła?
To tylko słowa i woda na młyn. Potrzeba jeszcze wiatru i mąki, żeby coś z tego było.
Wiatru zawsze dostatek, zwłaszcza na otwartych przestrzeniach. Przydrożni ludzie zawsze chuchną, oplują więc napęd jest. Co do mąki, z tym też nie problem, w każdej aptece są dostępne leki przeczyszczające. Co tam apteki, kto się będzie męczył? Najlepsze są sprzedaże wysyłkowe. Dostaniesz amfę, pod postacią nieszkodliwego spalacza tłuszczu.
Zastanawiałam się nad początkiem.  W sumie znalezienie właściwego punktu pt. „ gówno”, nie było tak trudne jak myślałam. Czasem tracimy kontrolę nad swoim życiem. To, w co wierzyliśmy wyblakło na słońcu, po praniu wstąpiło się, a przy okazji prasowania zaczęło tylko pobłyskiwać, przy częstym stosowaniu wytarło się  itd. Otóż to! Białe przestało być białe, zszarzało nagle i nie było warte tych konkretnych pieniędzy.
Wtedy szuka się usilnie sposobu, by jednak władać czymś. Swoją drogą ciekawe, skąd te królewskie zapędy, skoro wychowałam się na wsi. A może, to właśnie główny powód, bo przecież rolnicy posiedli na własność swoją ziemię. Komu chciałoby się na niej pracować?
No nieważne! W każdym razie po kolei odpadało wszystko to, na co miałam wpływ. Pozostałam ja sama. Sama ze sobą…
Na początku nie było leków, za bardzo się bałam. Było jednak niejedzenie i morderczy wysiłek fizyczny. Kanapki, które przygotowywała ciotka do szkoły wracały ze mną do domu. Po tygodniu, w piątek zabierałam całą reklamówkę spleśniałych kanapek i wyrzucałam po drodze do kosza. W szkole czasem zjadłam suchą bułkę, ale przeważnie piłam po prostu wodę.
Po powrocie byłam potwornie głodna, więc jadłam. Zjadłam talerz zupy i jakieś kanapki. Takie, dwa posiłki w jednym. O dziewiętnastej zaczynał się mój koszmar. Okropny głód, który przeszkadzał zasnąć, a później przerodził się w wariacje serca. Serce spieszyło, jakby chciało zabić. W końcu dostałam propranolol i mogłam dalej nie jeść.
Nie ma nic gorszego niż głód. W końcu ryczałam z byle powodu, a w szkole miałam przed oczyma czarno-białe smugi. Oczywiście nie skupiałam się nad niczym. Bałam się cokolwiek zjeść, bo co inni pomyślą?
- Gruba świnia nie powinna jeść?
Tak, tak to się zaczęło….




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1