30 june 2010

poetry

Robert Rudiak
Robert Rudiak

DZIEŃ PO STWORZENIU KOBIETY

stałaś naga czekając na wniebowzięcie
     ja obnażony stałem przed tobą
          czekając na wieczne potępienie
 
          myślałem wówczas że odpłynę dalej
     niż ostatnia gwiazda widoczna
w teleskopie Hubble’a
 
że strącę Boga z piedestału i zajmę jego miejsce
     żyłem nadzieją że ta noc nie skończy się nigdy
          będzie trwała jak eon
 
          przeczuwałem że rankiem umarli
     otoczą mnie ciasnym kręgiem niczym aniołowie i święci
wymieszani jak w maszynie losującej totolotka
 
abym znów pieścił się nocną tęsknotą
     naiwnie chciał wierzyć w przeznaczenie
żył stale złudzeniami
 
żebym wierzył jeszcze że można cofnąć czas
     nastąpi twój powrót
nadejdzie zbawienie

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register