ALL WORKS Poetry (4)
About me

30 december 2010

poetry

Anna
Anna

Kobieta

Miałyśmy podobne spojrzenie

na drżenie twoich ust

i kształt dłoni

gdyby nie to że to ją

wciąż trzymała w ramionach

przeszłość

odmieniania tyle razy na lepsze

na bardziej przezroczyste

i dostępne



myślisz ,że tylko dla ciebie?



to ona

bardziej ufała ślepemu losowi

i rzucanym na szczęście drobniakom

kusząc cię

macierzyństwem i ciepłym kocem

na bardziej spadzistym dachu

niż mój





a kiedy dorosłeś

opadłeś jak mgła

która szkli się

oddycha umiera

jak teraźniejszość

na ostatnim wydechu krzyczy



zapomnij

stateless
30 december 2010 at 17:48

jakbym czytała wiersz o dawnych wydarzeniach z mojejgo lub nie życia. mnie się podoba, choć nie moja stylistyka

report

Joanna Danuta Bieleń
30 december 2010 at 21:24

Przejmujący wiersz. Pełno w nim smutku i goryczy. Dopracowany. Nic bym w nim nie zmieniła. Podoba mi się.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register