ALL WORKS Poetry (33) Prose (1)
About me

18 october 2011

poetry

lehwoj
lehwoj

PORANEK

Opisuję codzienną tkaninę świata
przez nikły dar oswajania dzikich słów
umiem tylko odnaleźć w wirze oceanów
jedną wyspę bezwstydnie bezludną
 
Nie umiem wykuć podkowy na łut szczęścia
ani uleczyć tomami naukowej niewiedzy
nie wznoszę z cegieł przyszłych ruin
nie okradam ziemi z ciepłego ziarna
 
Nieprzydatny dla innych opisuję świat
dla pamiętania tego co przemija
wygnany od drzewa mądrości powtarzam
że człowiek nie jest stworzony do pracy

An - Anna Awsiukiewicz
18 october 2011 at 22:41

he, he --puenta mnie powaliła :) coś w tym jest:)

report

Ame
19 october 2011 at 15:05

bezludność jest dookoła... ;-))), z pracą to jest tak, trzeba ją kochać jak kochanka... ;-))) wtedy poczujesz, że jesteś stworzony... ;-)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register