|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (204) Prose (83) Diary (336) Photography (1) Graphics (64)
Postcards (13) About me Friends (37) | |
Kiedyś napewno odejdę
wolny z marzeniami
niespełnionego życia
choć wolałbym jako proch
porwany wiatrem nieść się
gdzie ludzi nie spotkam.
Pewnie postawicie krzyż
z napisem - niech brzmi:
miłość! lub kochał !
ale napewno, choć pragneliście
nie cierpiałem, bo wybaczałem
bez żalu spoczne na wieki.
Mój Pan dał mi wiarę
i kiedyś będę wbrew waszej woli
miał święty spokój
w śmierci i popiołach uczuć
Wiesz Gabrysiu--też tak czasami czuję, ale co będzie gdy Sławek faktycznie odejdzie--gdy faktycznie jest pod hipnozą( a to jest możliwe). Co powiemy potem? Może całe to pisanie będzie pamiątką po jakiejś prawdzie? Dla mnie też to jest jakieś nieprawdopodobne--jakiś matrix.Czas pokaże-.To jest smutne pomimo wszystko.
report
dzięki Anno, po to pisze to wszystko, metody działania i jak to się tworzy, czy ktoś w to uwierzy - nie wiem. Jeśli opisując to wszystko zmuszę ich do zmiany, żeby innym tego nie robili to już będzie sukces. W jakiś sposób muszą mi zaprzeczyć i zadać kłam. To będzie moim sukcesem.
report
wielki plus
report
miło mi, za ten wielki...
report