|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (204) Prose (83) Diary (336) Photography (1) Graphics (64)
Postcards (13) About me Friends (37) | |
Kolejne dni mijają w ramach wegetacji w tym systemie. Najgorsze, musi być tak jak sekta pedoli i dewiantki postanowiły. Faszerują mnie jakimiś psychotropami, mało że ciągłe paraliże ciała to jeszcze psychicznie chcą cwaniki wykończyć - trudno; wciąż żyje i się męczę. Kilka dni temu znowu przewalają się wspomnienia, i kolejna luka w pamięci się wypełnia - trudno to opisać. Przypomina się misja religijna, a zarazem zsyłka, 3,5 roku! i otwiera się luka i nagle przypominasz przygotowania i jak manipulowali wszystkim i jak to organizowali.
Trudno ... trzeba nadal wegetować i próbować pisać i robić im wszystko na złość. Kolejna dni i lata mijają bezsensownie! bezsensowne to wszystko! bezsensowne!
Slawrys, wszystko ma /chyba/ jakiś sens.
report
zależy dla kogo jaki ... dla mnie to bez sensu ... dla nich to mniejsze zło i sens "próby wiary" :P
report
nikt jeszcze nie określił sensu / więc w niewiedzy tak do końca//lit.przypominasz//
report
dziękuję :) ... w niewiedzy? no nie wiem ... chyba tak ... po latach gdy się wszystko przypomina to niewiedza ma inny wymiar, całkiem inny!
report
każdy z innym bilansem//:-)
report
bilans ... oni wszystko mogą, ja nic :) dziwne to wszystko!
report