|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (204) Prose (83) Diary (336) Photography (1) Graphics (64)
Postcards (13) About me Friends (37) | |
czasem jest taki los! żyjąc w patologicznych strukturach stada zaczynamy obojętniec na szykany i wymyślne intrygi i złośliwości otoczenia ... ale trafiasz na ludzi inteligentnych, potrafiących coś dostrzec oprócz kłamstw otoczenia ... spotkał mnie zaszczyt oto wiersz dla mnie:
DO SLAWRYSA
I się stało.
Masz dla tych wokół siebie
najwyższą pogardę.
Podkreślasz to,
jakbyś pejczem nagie grzbiety smagał.
Nie oczekujesz dobra
- od nienawiści nie będziesz wymagał,
a ktoś serca lodem grubo wciąż okłada.
Gorzej! Tam od zawsze nie ma serc,
nie ma zrozumienia!
Zamiast rozmowy są tylko warknięcia.
Za zamkniętymi drzwiami
rozplątujesz nić - własnego życia.
Oni przysięgną, żeś jest ludożerca.
Utrudnią istnienie na wymyślny sposób
i znajdą nowy pomysł dokuczenia.
Twoja pogarda dla nich jest jak dopust losu
i nie pojmują, skąd w tobie ta duma.
Przesadzając w pragnieniu zemsty
- plugawią wszystko, co dla ciebie święte.
Masz tylko pogardę - bez słów i bez gestów.
I czasem wiersz....
gdy cierpienie aż rozsadzi gardę.
Mam jedną radę, Sławomirze:
Gdy otoczony nienawiścią i oczy masz chmurne,
nie wiesz, czy chwilę wytrzymasz, ile jeszcze zniesiesz,
uwolnij się od tego spoglądając z góry:
wybacz im.
Tak wysoko żaden się nie wzniesie.
© el.żukrowska 28.czerwca 2013.
błędnymi oczami szukała światła na wysokim niebie..
report
czy ja wiem ... zobaczyć ziemie i ludzie intrygi ... a wznieść się ponad wybaczając też metoda ... blednie patrzą ci co zaślepieni nienawiścią mszczą się
report
ups :) błędnymi oczami patrzą ci co intrygi knują .. ci co szukają oczami światła na niebie raczej mają smutne szkliste oczy
report