W antykwariacie znajdę dziś wszystko
oddaną i kolejną miłość
i teraźniejszość
z tej nowej zmiotę kurz
i od razu poczuję zapach oddanej
po przejściu historii i science fiction
rozumiem że
najlepiej mi z teraźniejszością
wybrałem ją z antykwariatu
by nie wziął jej żaden człowiek
który ją spali w swym ogniu
sparzyłaby się boleśnie
takich spalonych teraźniejszości
nie można już oddać do antykwariatu
chyba że ma się znajomości
swoją teraźniejszość znalazłem bez znajomości
przypadkiem i nigdy jej nie oddam
w tym jest piękno antykwariatu
teraźniejszość potrafi sama ciebie znaleźć
nawet kiedy jest schowana
między innymi ładniejszymii okładkami.
jak dla mnie - doszczętnie przegadane
report
No cóż, mam w takim razie przegadane życie. Lepiej tak niż milcząc bez emocji.
report
jasne, każdy lubi to co lubi :)
report
Skrywanie emocji tworzy z człowieka psychicznie chorego.
report
o masz babo :) nie czuję się psychicznie chora. Po prostu preferuję formy zwarte i treściwe
report
to zapraszam do innych wierszy :)
report
dzięki, chętnie skorzystam
report
już, przeczytałam Twoje wiersze tu zaprezentowane, podejmujesz ciekawe tematy, ale Twój styl pisania do mnie nie trafia. Widzę jednak, że do wielu osób tutaj na Trumlu trafia, więc najwyraźniej tylko ja nie potrafię złapać kontaktu, Pozdrawiam :)
report
Przegadany? A może niedopowiedziany? A może niezbyt trafna metafora? A może brak precyzji? Bo milośc z antykwariatem niezbyt dobrze sie kojarzy. Bo czytając po raz kolejny wciąz nie wiem, czy to o miłośc chodzi. A może nie? A może kluczem jest słowo teraźniejszość? Bo wtedy ostatnia zwrotka miałaby glębszy sens.
report
Czy idąc do antykwariatu wiemy z czym wyjdziemy, co tam spotkamy? Przyszłość nie musi znaczyć, że będziemy cały czas przeżywać coś nowego, a możemy przeżywać na okrągło na nowo.
report