ALL WORKS Poetry (4)
About me Friends (1)

11 january 2011

poetry

Sara
Sara

zasrane życie

szedł i nic nie mówił
ani dzień dobry, dobranoc
nawet parszywego spierdalaj
nie przejmował się muchami
które pstrzyły na jego drogę
od urodzenia po każdą noc
nie wyzywał światu od świń
bo czuł się jak gnojowisko
ale wszystko widział
każde stąpnięcie po zafajdanej ziemi
która jeszcze była jego domem

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register