Zmiana sposobu prezentacji

27 march 2012

graphics

Migma
Migma

Nieznana kobieta

Nieznana kobieta

Podobna do naszej miłej pani z dziekanatu :)

27 march 2012

graphics

Migma
Migma

Nieznany meżczyzna

Nieznany meżczyzna

Portret pewnego pana, który w ogóle nie jest do siebie podobny.

13 november 2010

photography

Migma
Migma

Przyrzeczenie

Przyrzeczenie

Stale zapewnia mnie o swojej bezwarunkowej miłości ;)
Model aparatu: SONY Cyber-shot

24 october 2010

photography

Migma
Migma

Autoportret mentalny

Autoportret mentalny

By choć przez chwilę móc ujrzeć świat jej oczami...
Model aparatu: SONY Cyber-shot ; Zdjęcie zostało przycięte i zmodyfikowane w programie graficznym Gimp2

6 june 2010

poetry

Migma
Migma

O edukacji XXI wieku

Edukacja- w wielkim kole zaraz tonie prowokacja w nowej stronie.
Białe konie, złote dłonie, w głowie znika, gdy w jej łonie świt zakwita.

Edukacja- prowokacja, rozum wzmacnia i przyćmiewa, doprowadza do omdlenia ta rotacja, prowokacja, nowej treści już negacja.
Kto zrozumie, ten pomyśli - demonstracja.

- Adaptacja, nominacja, prowokacja...

Nowa droga, mówi zmowa - edukacja.

Czystej duszy, złotem kusi - dominacja.

Nowa droga, mówi zmora - edukacja.

6 june 2010

poetry

Migma
Migma

Lekcja języka polskiego

-Zapiszcie sobie temat,
Kolejny nudny emblemat pochmurnego popołudnia.
Nowe teksty starego autora,
Przykra nieprzyzwoita zmora, pani profesor wciąż krzyczy....
„Przypadki” Ignacego Krasickiego.
Co czuję pisząc ten wiersz? Moja sąsiadka pochyla się nad tym smutnym, martwym papierem.
Już nie chcę oddychać tym eterem, już nie chcę być w tym chlewie ludzkiej ignorancji.
Liczne odgłosy otaczają umysł mój dookoła.
Czyżby to już pieśń V ?
Nie rozumiem sentencji tego słowa,
Mnisi preferują znaczenie migma forma zmowa.
Zabawna, beznadziejna walka czyjeś ego zabić mogła.
Wtem zgiełk tych licznych głosów wyciszonych przeciął standardowy dźwięk szkolny.
Na brudnych korytarzach grupy w grupki się gromadzą.
Swe języki wnet obnażą, wulgarnością będą miotać.
- Być, nienawidzić, zdradzić, kochać.
Nie obchodzą mnie wasze sekrety.
Zwykłe, (ocenzurowane) epitety.
Niosą w otchłań zapomnienia
Kolejny zwykły dzień zwykłego ucznia...

3 june 2010

photography

Migma
Migma

Satry ogród

Satry ogród

"Elfy są przedziwne. Budzą zdziwienie. Elfy są cudowne. Sprawiają cuda. Elfy są fantastyczne. Tworzą fantazje. Elfy są urocze. Rzucają urok. Elfy są czarowne. Splatają czary. Ich uroda powala. Strzałą. (...) Nikt nigdy nie powiedział, że elfy są miłe. Elfy są złe."
Model aparatu: SONY Cyber-shot Program graficzny: GIMP 2

3 june 2010

poetry

Migma
Migma

Modlitwa samobójcy

Dlaczego to robimy?
Co w naszych oczach uchodzi za szczyt kpiny?
Rozczarowanie, ból, ciche szeptanie-
W ciszy odmawiam ostatnie litanie.
W intencji mojej i wszystkich zmarłych,
Udających się do domostw w cieniu skarpy,
Ciał upokorzonych i ze skór obdartych,
Zbiegłych więźniów,
Niewolników,
Czyjejś córki śpiącej,
Dziewczyny z twej godności kpiącej, tej donośnie się śmiejącej...

Dlaczego to robimy?
Co zmusza nas do zawiązania pętli na ostatniej długości liny?
Ostrze sztyletu gładko wnika w żyły,
Czymże jest dech mój miły?
Bajką opowiedzianą przez głupca na dobranoc?
Żalem odbierającym zabawę i radość?
Zwierciadło ukazuje skóry mojej nagość...
Krew z mojej krwi, ciało z mego ciała rozgląda się dookoła...
Z trwogą patrzę w oczy mego wroga.
Ostrze sztyletu dobywasz ku górze...

(...)

--- full text ---

2 june 2010

photography

Migma
Migma

Rosa

Rosa

"Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia. Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje." — Paulo Coelho Piąta Góra
Model aparatu: SONY Cyber-shot; opcja: SteadyShot

2 june 2010

poetry

Migma
Migma

Przejście w sen

To zbyt niebezpieczne opierać się ucieczce a ciekawości nadać moc.
W piękną, magiczną noc.
Na skraju obsesji rodzi się głupia legenda.
Już dość! Szepce ci do ucha ktoś z twojego sumienia.
Nie pamiętasz już swojego imienia, nie dbasz o opinię mienia ani o głos. Po oczy zatopiona w cynicznych fobiach,
czas zdusić tlenie się tego ognia,
czas zejść. Na pomost prawdy wspinasz się. Książę o lśniącym obliczu daje ci znak.
Więc to tak chcesz zasnąć? Na wznak?
Z głową w kałuży wampirzej almagry.
Czyż nie?
Z oddali słychać głos. Prawie tak samo ochrypły jak w tedy...
O czym teraz myślisz? Świt zabija uroki mocy.
Najlepiej wypić to w środku nocy,
między czerwonym a zielonym światłem.
- Pobladłem - Powiedziało mi moje ciało. Cóż się w tedy z mym rozumem działo, kiedy poręcz raniła moje stopy.
- Poznasz śmierć ale nie z tej strony, twoja dusza zbyt mocno się broni, nie usłyszy ostatniej agonii słodkiego istnienia. Jeszcze nie teraz, mamy nas. Chodźmy gdzieś daleko w czas. Przed nami stoi piękny las.
Szukam wciąż swojego piękna, nie mam już cichego tętna. Nie mam łez.
A serce moje, czy kocha? Nie? A czy bije?
O Boże, nie! Przed chwilą znowu myślałam, że żyję.

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register