ALL WORKS Poetry (7)
About me

11 november 2010

poetry

Xenofon
Xenofon

Dwa światy

Dwa światy
 
zakwitła wiosną bezwstydna czerwona
w bujnej zieleni pyszna zdobna
ona królowa, ona róża

 
kamień na skalniku wypatrując zimne
oczy
z miłości do niej deszczem płacze

czeka na gest i przyzwolenie
 
wiosna minęła zboża chlebem dojrzały
ona słońca ostatnich liszai czekając

wreszcie padła niepiękna
 
całun białą szatą ogród umarły
otulił

na skalniku pozostał niezmienny
on kamień, on opoka
 
 
 

Szel
11 november 2010 at 16:48

powiem tylko tyle...cudny wiersz!!!!!!!!!!!!!!!!!!

report

Xenofon
3 february 2011 at 23:51

Kiedyś postawiłem moją sztalugę w takim miejscu, że inaczej napisać się nie dało.Widzisz Szel, ja nie potrafię zrozumieć, tym bardziej pisać w sposobie, który w znacznej mierze wypełnia trumlowski tygiel pełen falujących fallusów i nienasyconych vagin. Tym bardziej śmieszą mnie zachwycający się tą materią trumlowi znawcy. Ale żyjemy w wolnym kraju i każdy może pisać jak chce i o czym chce.Tym bardziej czytać - byle ze zrozumieniem. Ja wolę tak jak powyżej i ciesze się, że to przez chwilę zwróciło Twoją uwagę.. pozdrawiam Ciebie Szel

report

Szel
4 february 2011 at 00:12

ogrod skalny byl moja pasja...(dzis kupilam sobie, mlode pedzone za 3_zl zonkile) ale my tu chyba nie o tym.... hmm a co do sztalugi, podejrzewam ze najchetniej bys ja polamal!

report

Natali
4 february 2011 at 00:16

Ojjjj... tylko przyjść i oglądać...

report

Xenofon
4 february 2011 at 13:04

widzisz Szel, kiedy homo homini lupus est, trzeba zwrócic swoje receptory (sztalugę) na to co nas otacza. Tam przynajmniej wszystko jest prawdziwe i rzeczywiście piękne.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register