6 november 2010

poetry

Withkacy
Withkacy

bez pożegnania

życie
szarpie o wieczność
 
nagiego ciała
zwiędły kwiat
 
po nim 
czarna bladź
 
zachowana na ogień siarki
unosi się w dymie



.

Edmund Muscar Czynszak
6 november 2010 at 22:32

Ciekawy kawałek !

report

Margot
7 november 2010 at 08:56

Trafiłeś we mnie. Pozdrawiam :)

report

Szel
7 november 2010 at 02:27

tez bywa

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
7 november 2010 at 11:46

i moj swiatek tez zadrzal od echa takiego tekstu. bardzo dobry.

report

An - Anna Awsiukiewicz
7 november 2010 at 13:37

Wrrr mocny:) Podoba mi się:))

report

ag.
7 november 2010 at 18:52

zgrabny pazur słów

report

agnieszka_n
8 november 2010 at 22:42

Super! Robi wrażenie...Pozdrawiam :)

report

Mirek Dębogórski
9 november 2010 at 21:32

Troszkę się spóźniłem. To wszystko co Oni piszą to prawda. Oj bratnia mi dusza;-)

report

Grimdog
10 november 2010 at 14:23

Ja to widzę tak: /Życie szarpie/o wieczność, wywalić słowo "śmierć", bo wiadomo o co chodzi. Niepotrzebne wyjaśnienie - zbyt dosadne. "Unosi się w dymie", nieco zmienić... No i git. Tak go czytam. Natomiast, myślę, że zdecydowanie szarpie czytelnika haczy go w oko. Choć miniaturka. Niezłe. Moim krzywym okiem.

report

Withkacy
10 november 2010 at 15:49

Dzięki za odwiedziny. Niestety tych zmian nie mogę dokonać ponieważ od początku do końca mają ma on na celu przesłanie dla szerszego grona odbiorców a nie tylko dla koneserów poezji, choćby tylko takich jak Ty. Opisuję naszą bezradność na śmierć oraz jej koniec. Po zmianach nie miałby żadnego znaczenia. ;)

report

Nina Malina
11 november 2010 at 10:26

bardzo ciekawy,jestem na tak

report

Grimdog
11 november 2010 at 17:03

Ja Ci nie każę ich dokonywać. Ja czytam wiersz w ten sposób. Mysdlę, że po zmanach wiele by się nie zieniło. Jak chocy to, że wiadomo, że chodzi o śmierć. To po co o niej wpsomnać? Ale to już nie moja sprawa. Oplulem monitor ze śmiechu w sumie. Nie jestem zadnym koneserem, wręcz przeciwnie. Szary i zwykły ze mnie człowiek. Akurat śmierć dotyczy nas wszystkich, tak koneserów, jak i zwykłych ludzi. Ale doświadczenie pokazuje, że nawet najbłahszą rzecz można opisać w taki sposob, by nie wiadomo było, o co chodzi.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register