zanim cienie ułożą się wygodnie
głodne oczy świtów
prowadzą przetarg
wewnątrz glinianej skorupy
o podtrzymanie
tlącego się knota
w kojącym słowie
intensywność płomienia
rozświetla pogodne oblicze
jutrzenki
.
zanim cienie ułożą się wygodnie
głodne oczy świtów
prowadzą przetarg
wewnątrz glinianej skorupy
o podtrzymanie
tlącego się knota
w kojącym słowie
intensywność płomienia
rozświetla pogodne oblicze
jutrzenki
.
i od razu robi się cieplej:)
report
bardzo na plus :)
report
Zwięzły w słowach, a bogaty w treści. Bardzo udany tytuł. Pozdrawiam ;-)
report
och, ten knot>>>>:)
report
i ta trzcina ;)
report
Przetarg o obola... Trafia.
report
Dziękuję Jarku za ślad
report
kiedyś zgaśnie...
report
póki co damy radę;)
report
strasznie wydumane
report
daleko mi do tego
report
o prosze Wiciu ! czytam drugi wiersz disiaj i oba sa tesknota za kobiecym kojacym slowem :)
report
u mnie masz je zawsze, nie zawsze jednak mamy możliwość
report
fakt Wiciu, jeszcze cie nigdy nie slyszalam :(
report
na pewno się uda, czekam na to:)
report
ziemia od wewnątrz :)
report
jak dobrze poczytać taki wiersz, który daje poczucie powtarzalności, a nie przemijania
report
Dziękuję. Mądrze to ujęłaś.
report
Twoje wiersze koją - w każdym coś znajduję :)
report
" w kojącym słowie/ intensywność płomienia/ rozświetla pogodne oblicze/ jutrzenki " - sens życia. Tak zagrały mi te słowa. Pozdrawiam :)
report
Można rozczytywać, że: "nadzieja (jutrzenka) jest jak cukier w herbacie- nawet gdy jej mało to wszystko osłodzi", bądź przyczyni się do utrzymania iskry... miłego :)
report
pieprzę taką metafizykę z pogranicza pustki bezbrzeżnej okraszoną świtem pod publiczkę i dopełniaczówką bolesną
report
edit: tytuł przy treści, to jak oszustwo
report
Bzdurzysz sisey. Interpretacja nie trafiona. Może pozostań na pisaniu. Z tą publiczką itd. to nie ze mnie robisz idiotę. Dziwi mnie Twoje zachowanie.
report
Withkacy jakże uwielbiam czytać Twoje wiersze i zastanawiać się dlaczego to ja ich nie napisałem, dlaczego do mnie nie przyszły, nie zamieszkały na moich kartkach. Pozdrawiam, Michał.
report