Przyjdą moi Przyjaciele ,
nieśmiertelni kompani - Pajac , Mag , Włóczęga . Kupimy cztery wina
i ruszymy w stronę ulubionego zakrętu rzeki Solinki , pod mostem
kolejki wąskotorowej , za Siekierezadą .
Powoli będziemy wędrować tam gdzie cichnie szelest jesiennych liści .
Tam gdzie za zakrętem rzeki niknie jej szumu szept .
Idę i przerzucam karty swoich dni .
Nie wiem , czy mój księgozbiór ma wiele tomów .
Zastanawiam się czy muśnięcie wiatru , którego dostąpiłem przed
chwilą jeszcze żyje , czy umarło .
Mój żywot jak ta mgła nad przepaścią .
Przystańmy na chwilę , tu i teraz - w bazie ludzi z mgły .
Wypijmy po winie , na zdrowie - na życie .
Nikon D40.
można spytać, czemu się tak z uwagą przyglądają?
report