31 october 2010
Świątynia Magdaleny
Magdalena nie płacze.
W żarłocznym uśmiechu śmierci schodzi w dół rzeki niczym nimfa.
Zaciera ręce nie mogąc się doczekać wylewu słońca.
Siedzi na skraju siebie i natury.
Zanurza się w zwierciadle wszechwieczności i ściska w dłoni bladej trzy stokrotki.
Magdalena nie pragnie.
W zaciszu życia wędruje po swojemu.
Umawia się na randkę z burzą, a z deszczem idzie przez życie.
Tak bezpardonowo pozbawiona tchnienia nawiedza las szczęścia, w którym odnalazła siebie.
Pod koniec ciemnej wędrówki.
To nic.
Lepiej późno niż wcale.
28 january 2026
wiesiek
27 january 2026
wiesiek
26 january 2026
wiesiek
25 january 2026
wiesiek
24 january 2026
wiesiek
23 january 2026
Jaga
20 january 2026
Jaga
20 january 2026
wiesiek
19 january 2026
Jaga
18 january 2026
Jaga