Rozmowy z samym sobą (refleksje w świątyni lasu)


… i tak nie pojmie moich uniesień.
One wyłącznie mnie samemu,
ułatwiają podążanie
do pełni człowieczeństwa.
 
Nie marnuję energii,
nie tracę ducha tej chwili
chwytając pośpiesznie za telefon,
jak to po wielokroć czyniłem.
 
Pochwyciła mnie jaskrawością prawdy
świadomość,
że kocha się zawsze,
bez względu, pomimo.
 
 
Radość 14.04.2011

gabrysia cabaj
14 april 2011 at 13:49

Krzysztofie - optuję za używaniem słowa "wielekroć" - wiele kroci

report

Florian Konrad
14 april 2011 at 14:04

jak dla mnie- interpunkcja i data- zbędne, a ,,świątynia lasu"- troche nadęta. Ale nie jest źle. Wielokroć- to chyba zaraz będzie archaizm :)))) No coś czuję, że ten wyraz niedługo będzie uznany za przestarzały :)))))

report

Florian Konrad
14 april 2011 at 14:07

aha- to najlepszy z tych trzech wklejonych pod rząd. Pozostałe- wg mnie słabe.

report

Florian Konrad
14 april 2011 at 14:10

język ewoluuje, podejrzewam, ze ,,wielokroć" będzie archaizmem, a ,,elo", ,,ziomuś", ,,obczaj"- na porządku dziennym:)))) Już uznali za słowa LOL, WTF itp internetowe skróty ;)))

report

Krzysztof Kaczorowski (papayaii)
14 april 2011 at 16:48

"ziomuś" ,,obczaj" są ok ale czy ja muszę je stosować ślepo podążając. Wolę być sobą, a lubię archaizmy, z drugiej zaś strony nie zamykam się w żadnej szufladce jak i również nie lecę za każdym wiatrem. Dla mnie i według mnie data jest ważna a nadętość i inne kwestie cóż rzecz gustu i wrażliwości. A po za tym dzięki, jest ok.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register