Zachowania z autopsji wyzbierane
Kiedy nie jestem
pewny siebie,
nie jestem pewny
reakcji otoczenia,
kiedy brakuje odwagi,
przed wkroczeniem,
macham ręką – takie, a co tam!
To pomaga.
Kiedy w mieście
dopada mnie potrzeba,
czuję nagle chęć
obcowania z przyrodą.
Lekko się kołysząc
udaję pijanego.
Im więcej wypada.
I wstyd mniejszy.
Kiedy z cieknącą ślinką kupuję,
dwa, czasem trzy, cztery pączki,
rozglądam się, wypatruję
gdzie moja rodzinka.
W ten sposób uspakajam
swoje sumienie
a i wstyd mniejszy.
Acha, jestem gruby.
Radość 05.10.2010
a tu fajnie, tak prosto, jasno, bez zbędnego silenia się na jakieś egzystencjalne farmazony/.Kiedy w mieście dopada mnie potrzeba, czuję nagle chęć obcowania z przyrodą. Lekko się kołysząc udaję pijanego. Im więcej wypada. I wstyd mniejszy/ instrukcję sobie zabieram do przetestowania ;)
report
Przetestuj, przetestuj... a dla mnie obie rzeczywistości są jednako ważne bez silenia się i tworzą jedną - pełną.
report