skomasowana
ALL WORKS Poetry (28) Prose (1) Photography (4)
About me Friends (1)

22 october 2010

poetry

skomasowana
skomasowana

List pisany bez światła

Mój panie!
Głaskać miły twój lewy policzek
(czemu lewy tego nie wiem dokładnie)
albo muszlę twego ucha - językiem
kark masując przy tym delikatnie
czesać włosy w nieskończoność
może nie masz? ech, nieważne!
Takie myśli: wtulić nos ci pod pachę
i koniecznie w nozdrze - palec, a ty
pisałbyć swój wiersz parszywy o życiu
jedząc coś słodkiego w przerwie
piłbyś miętową herbatę
ale jesteś daleko mój drogi, mój poważny
kochany!
a ja cierpię na wszystkie choroby
tego świata
na te ostatnie promienie słońc
u szyi - księżyców diamentowe tarcze
które pieszczą żyły
z naciskiem
w rozpaczy

walczę.

Margot
22 october 2010 at 07:48

Bardzo fajny wiersz. Tylko tu, napisałabym tak: a ja cierpię na wszystkie choroby/tego świata. Do całości, "pieprzonego" mi nie pasuje. Bo w sumie wiersz delikatny i to słowo zgrzyta :). I jeszcze słowo "przytem" :). A lubię u Ciebie, kiedy piszesz: Mój Boże! Zawsze fajnie wplecione, miękkie, ciepłe...Więc jak już jesteśmy przy tym, to może początek, bez "o". Samo: Mój Panie... Cieplutko pozdrawiam :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
22 october 2010 at 08:41

Bardzo fajny wiersz.Jestem pod wielkim wrażeniem:)))

report

skomasowana
22 october 2010 at 09:19

Margot - dzięki za pomoc--------miłego:) Anno, nie ekscytuj się tak bo zaraz jakąś bzdurę napiszę :) pozdraviam panie serdecznie

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register