Laponia (lodowy tort z kremem)

dwa słońca świecą i księżyce
fiordy zamarzły psy pędzą w zaprzęgu
odwieczne zimno skórę fok hartuje
(a Eskimosi będą mieli łój)

niedźwiedź polarny pomrukuje groźnie
pękają lody i wszystko przesuną
grunt tu niestały i bardzo niepewny
(a Eskimosi piją tran na zdrowie)

w kurtce z polaru (zgubił ją Amundsen)
jakis tubylec nie zawoła Yeti
od śniegu światło bokiem się odbiło
(niestrawny ten tort lodowy z kremem)

A Eskimosi smarują policzki
i nic po tobie Wiedeński Sacherze
lodowacieje wiśnia i morela

Waldemar Kazubek
30 december 2010 at 02:00

Swobodne obrazowanie, subtelny dowcip; musisz być wyśmienitym kompanem w podróży!

report

Margot
30 december 2010 at 20:57

Jak zawsze, miło bywać u Ciebie. Pozdrawiam :)

report

Jarosław Trześniewski
2 january 2011 at 16:40

Waldku pod koniec roku wzięło mnie za quasi swobodne obrazowanie,w poły ironicznie ,w poły groteskowo. Co do podróżowania-hm..nie wiem :):) Musieliby sie wypowiedzieć moi towarzysze podróży pociągiem kolei transsyberyjskiej.Wesoło było. Margot:):) Pozdrawiam serdecznie i Szczęśliwego owego Roku życzę:)

report

Withkacy
30 december 2010 at 03:03

dobry wiersz

report

Jarosław Trześniewski
2 january 2011 at 16:42

nie jestem jakoś przekonany, dobry z całą pewnością jest tort Sachera:):) Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego Roku 2011

report

stateless
30 december 2010 at 09:08

sympatycznie u Ciebie

report

Jarosław Trześniewski
2 january 2011 at 16:44

Dziękuje Aniu, dobrze że sympatycznie, na koniec roku nie chciałem smęcić:):) Pozdrawiam serdecznie , życzę udanego Roku:):)

report

Smihel Angelo
31 december 2010 at 20:49

jaro, co ma yeti do laponii? i poza tym tam nie ma eskimosow. nawet Waldek sie nie poznal. pozdr.

report

Waldemar Kazubek
1 january 2011 at 19:43

Yeti w ogóle nie ma, więc mógł być w Laponii. Eskimosi? Nie wiem. Dałem się uwieść słowom. Dałem dupy. Przepraszam!

report

Jarosław Trześniewski
2 january 2011 at 16:34

Smihel że co ma? Yeti nie istnieje jak najbardziej , a wiersz jest o śniegu, lodzie i ...torcie - Waldi sie poznał, w końcu to groteska ,subtelny dowcip tak jak napisał w pierwszym komentarzu. I nie musi się wycofywać ,ani przepraszać.

report

Jarosław Trześniewski
2 january 2011 at 16:45

Smihelu ,pozdrawiam serdecznie i Dosiego Roku życzę:):)

report

Wojciech A. Maślarz
1 january 2011 at 21:32

Ja to widzę tak: globalizacja. Mam racją Jarku?

report

Jarosław Trześniewski
2 january 2011 at 16:45

Ciepło, ciepło:):) Wojtku Happy New Year:):)

report

Paganini
4 january 2011 at 18:01

Tak czytam i myślę sobie, że ma Pan w sobie coś. Pana poezja potrafi być lekka, potrafi poruszać mocne tematy, lecz nigdy nie przytłacza, ani nie nudzi. Podoba mi się i to bardzo.

report

Jarosław Trześniewski
5 january 2011 at 12:47

Paganini :):)Nie wiem co powiedzieć:):) Dziękuję:)

report

Darek i Mania
6 january 2011 at 01:23

ciekawy i przemyślany ładny wiersz ,tylko czemu te nawiasy ?-czy to teraz taka moda ?

report

Jarosław Trześniewski
7 january 2011 at 00:31

Dziękuję :):) nawiasy to akurat podkreślenie eskimoskiej mantry by wytrącić pointę z równowagi:):) Czy moda? Czasami stosuje nawias.

report

LadyC
11 january 2011 at 22:38

A ja nie dalej jak wczoraj godzinę słuchałam opowiadań o Laponii (jeden z kursantów właśnie stamtąd wrócił). Opowiadał ciekawie, tutaj też nudy nie ma. Nie wiem po co się czepiano Yeti skoro go nawet wołać ten Eskimos nie chce. Trochę zamieszania z tymi Eskimosami, ale skoro pili na zdrowie ... (na pewno tylko tran?) :D

report

Wiktoria Danielewicz
15 january 2011 at 20:05

Mnie Pan uwiódł tym wierszem, co by tam nie było, ja tam jestem, nawet jeśli to tylko dowcip;p

report

Jarosław Trześniewski
16 january 2011 at 15:09

p.Wiktorio dziękuję,aż tak:):)

report

Oksana
19 january 2011 at 15:51

Mam zdecydowaną słabość do podwojonych księżyców.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register