4 june 2012

poetry

Hefajstos44
Hefajstos44

Chwila

Kłaniam się chwili, bo w niej świat zaklęty
Inny niż wczoraj, odmienny od jutra
Już nie istnieją dziś wczorajsze błędy
Depresja z wczoraj nie jest wcale smutna
 
Dłoń jej podaję i pod rękę idę
Czekać nowego co zza węgła łypie
Nie ważny więcej już wczorajszy kryzys
Już łzy obeschły po wczorajszej stypie
 
Słońca wyglądam w chwili w której tchnienie
Nową energią napełnia mi członki
Bo właśnie teraz może przyjść natchnienie
Róż okularów i niebiańskie dzwonki
 
Czoło podnoszę, oczy lśnią dziecięco
Świat do zdobycia, do kochania ludzie
Złe wiadomości więcej nie zniechęcą
Swoje zdobędę w radości i trudzie

oczy jak pustynia
4 june 2012 at 17:01

jak dla mnie; pierwsza do poprawki, reszta ok.

report

Hefajstos44
4 june 2012 at 23:22

Dziękuję za komentarz i pozdrawiam :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register