dziś będziesz pachnąca i chcąca kobieto
wygimnastykowana. ostrożnie naginaj się,
wyzwanie polega na dozowaniu.
powiedzmy, że przejście jawi się. jest
i zjawa zesłana w balkonową wypustkę,
na falach granatu próbuje cię przepisać.
sylaba po sylabie skazany między myśl
nikami które działają jak przerwy w kontakcie
tak, i
mam rytm. przerzucam szachownicę,
rozsuwam ściany i sam się sobie dziwię.
co to za wiłość kreśli diagramy:
chcesz być moim matem? gońcem bezruchu?
trzeba się rodzić, ruszać, odrywać od podłoża,
śmierć niesie sekwencje i serie powtórzeń.
a wczoraj, kobieto, twoje ciało zachowało się
na nizanych snach tak synkretycznie
Wiersz- więcej niz świetny Asiu:) dzisiaj dobry wysyp:)A kobiety szachistki sa bardzo na tak:):) Chyba każdy chciałby byc matem, goincem bezruchu peelki:) Cholernie dobry wiersz. Pozdrawiam ciepło:)
report
chcesz być moją roszadą, obroną sycylijską? pat nas to szach.
report