i nawet muzyka nie odda tego
co jeszcze nie tak dawno od-
dychało zapełnionym o nas
nadzień luźno-próżnych
chyży mój boże poczekaj
tylko coś na siebie założę
zanim się przed tobą otworzę
to ja twoje nieboże z za dużym
luzem, z za dużym sercem
oddycham myślą i zeruję
niedociągnięcia
i łamię się
i gram
jednym ciurkiem wylały się z czajniczka filcowe motki do filiżanki mego poranka. Filigranowy zapach zapowiedział dzień dobry :)
report
podoba mi się zamysł,metafory, jednak ciut przeszkadza mi to "z za " :) to oczywiście polszczyzna, wszystko jest poprawnie ale osobiście w poezji dla płynności, unikam tego typu zestawień
report