Wbrew sobie

"łaskotał cię piórkiem po sercu"

Józef Baran


Łaskotałem kobietę po policzku członkiem,
mając w sobie zbyt mało zdrowego nasienia.
Wodziłem długo gwoździem po Jezusa rękach,
lecz moje dawstwo krwi nie było honorowe.

Przesuwałem smoczek po pośladkach berbecia,
więc wszyscy wokół mieli niepodtarte pupy.
Biłem leciutko laską w kolana staruszki,
by dyskusja o prochach już się rozpoczęła.

Położyłem siekierę w cieniu w środku lasu
i pojąłem, że to, co niedawno skradzione,
może służyć wszystkiemu. Czy jeszcze się boję

wojen i epidemii w tym najlepszym z krajów?
Kiedy wbrew sobie kroplą śliny trafię celnie
w słońce, Pan Bóg zacznie na trumnach miażdżyć czerwie!

Weronika
24 january 2022 at 09:24

Sonet do trupa.

report

Adam Pietras (Barry Kant)
25 january 2022 at 11:12

niezapomniany czar paryskich nocy...

report

Adam Pietras (Barry Kant)
25 january 2022 at 13:58

PS: Obczaj Micińskiego...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register