19 september 2010
Miasteczko W.
Niewidzialne biurka i klamerki nad nim. Wszędzie pachnie nową gumą i świeżą farbą. Za brudnymi oknami światło i cienie pustych, kwadratowych gapiów. Stroboskopy na stado chrabąszczy, które zmierzają w moją stronę. Magiczne, plastikowe cyferki przyklejają się do szyi i krążą wokół próbując prowokować mnie do oddychania. Gdzie są karteczki, przecież cały czas tam były?! Muszą tam być! Uspokojenie i zwolnienie tempa. Serce bije w rytmie bliźniaczego werbla, zatrzymam klucze, bezwarunkowe odruchy, zatrzymam te klucze. Czuję powietrze, jak odbijając się trze o moją podrażnioną skórę. Nic nie ustaje i niczego nie przybywa, wszystko staje się standardem z odciskami palców moich widocznych szarym okiem, bo to jest pudełko, moje pudełko bez zapałek.
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
wiesiek
23 march 2026
wiesiek
23 march 2026
Jaga
22 march 2026
wiesiek
19 march 2026
wiesiek