16 september 2010
Metronomy, permutacje
Łyżki śpią, parkiet niespękany, okna wybite, wszystko nie tak. A w środku poszarpany, krwawiący ja. Czy coś się stało? Nic! Czy musiało się coś stać?! Może tak wygodniej, inaczej, płonące kauczuki poprawiają humor, śnieg po kolana poprawia krążenie myśli, brak butów i paznokci budzi bezpieczeństwo. To proste, więc nie wiem co widzicie niezwykłego w otwartych kanałach, pachnących wanilią chodnikach, budynkach z plasteliny. Nie mam już zamku za uszami, ani kabla od suszarki. Nic mi nie potrzeba, bo nie szkoda mi niczego. Chcę jedynie móc widzieć piękno niedocenione i strzałki tak jasne i oczywiste jak 150.
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
wiesiek
23 march 2026
wiesiek
23 march 2026
Jaga
22 march 2026
wiesiek
19 march 2026
wiesiek