gonimy cienie potykając się
o głowy przyjaciół (to nieważne)
bo gdzieś jest meta(to nic, że pełna trupów)
i podium, i nasz czas, na osobisty "koniec świata"
bo wartości przestały znaczyć
cokolwiek
6 maja 2010
gonimy cienie potykając się
o głowy przyjaciół (to nieważne)
bo gdzieś jest meta(to nic, że pełna trupów)
i podium, i nasz czas, na osobisty "koniec świata"
bo wartości przestały znaczyć
cokolwiek
6 maja 2010
Twój czas wypełnił się gorzkimi refleksjami, wiersz bardzo dobry ... Pozdrawiam !
report