chwilę bieg przerwany
łuną zniczy martwe milczą
nieśmiertelne ipady
dogasa zapach imion
czas woskiem przecieka
kończy przydział ciszy
kieszenie już płoną
ekranem terminarzy
jedynie wiatr pozostał
kołysze cienie zasłuchane
jak świeca do świecy szepce
…pamiętasz tyle było tu twarzy
wszystkie kiedyś w płomieniu
zmieszczę
chyba technologia zabiła cmentarz, dobrze, że maszyny myślą na tyle, na ile im pozwalamy, mogłoby być im przykro po wyrzuceniu do śmieci
report
zatrzymał
report