may day...S. O. S.
kilka iskier zatrzęsło myślami
mayday...mayday
wszystko albo nic decyduje
chwila w której dzieje się człowiek
stoję w sercu a na mostku
cyrkiel dotyka linijek życia
odpycha dzwignię
i od stępki po maszty
słychać zastrzyk adrenaliny
czas nie należy już do nas
gdzieś za okładką horyzontu
ciemny anioł bawi się w alchemika
skarcony przez boga rozlał
ciemne kolory metali
zatarł granice wody i nieba
teraz spłoszonymi skrzydłami
łamie stalowy papier kadłuba
nad nim tylko strach
jak mewy bez piór
zabłąkane pośród bałwanów
czeka na nas
"Ten ze świata gdzie schodzą pod ziemię" sam pod ziemią nie był, ale nigdy nie zapomni, gdy wrócił ze szkoły jako trzynastolatek a w dużym pokoju, w fotelu siedział obcy poważny mężczyzna a matka siedząca naprzeciw płakała. Przypomniał sobie wtedy (patrz teraz ma trzydzieści jeden lat i nadal to pamięta) drzazgę, która mu na porannej lekcji wuefu weszła z parkietowej klepki pod paznokieć i pomyślał, że ten ból, to był znak. Ojciec w tamtym wypadku nie zginął, miał tylko zdruzgotane kolano. Pozdrawiam.
report
och ta adrenalina,bez s.o.s a pokonac to co zatarte na granicy horyzontu,pomiedzy niebem a woda i juz niewazne z jaka sila wieje ale co czeka na nas
report
tak...aby tylko nie "zdmuchnęło"...poza horyzont :) pzdr.
report
czasem zdmuchnie aż za horyzont, ale o tym nawet poeci nie piszą wprost :)
report
...co by to była za poezja?...gdyby wszystko "wprost" :) pozdr
report
dla Ciebie bez znaczenia,a dla mnie nawet niech i ''zdmuchnie'',stara prawda sie odzywa punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, hiena swej ofiary nigdy nie zrozumie, tak jak ten co ma marzenia ,nie zrozumie tego co mu zabrano marzenia, pozdr.......pomyslnych wiatrów,powrotu do miejsc które masz w sercu
report
..."aljuzju poniał" ... :)
report