1 november 2011

poetry

RENATA
RENATA

niestałość

Wiszę na krzyżu
pijany wolnością
pamiętam
ryż na szczęście
groch pod pościelą
    życie to teatr
słoń w składzie porcelany
nie zna się na obsadzaniu sztuk
przegrał w byciu sobą
oczy wielkie jak spodki
oskarżają zaniedbane
wydeptane scieżki
straszą
lewą stroną
chodzić nie warto

Istar
1 november 2011 at 14:51

groch pod pościelą, czy aby na pewno jesteśmy prawdziwi? fajnie się czyta

report

Bazyliszek
1 november 2011 at 19:24

i to teatr jednego autora;)))) super poczatek:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register