|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (1247) Prose (22) Diary (96) Photography (218)
Postcards (34) About me Friends (122) Collections (4) | |
Wariat z betonowymi pięściami
po trzeciej tabletce
po trzeciej łyżce zupy
eksplodował
Afrodyta narodzila się na nowo
w trzeciej dobie
z piany nienawiści
Przy pomidorowej
nóż do chleba
przebił kamień
sercem zwany
krew zastygła
nigdy więcej
ileż tu bólu
report
powinno sie mowic o tym pisac reagować a nie bezczynnie stac zza firanki obserwując ktokolwiek widzi niech reaguje
report
żebym to ja potrafiła zrozumieć Twój komentarz...
report
rozumiesz Gabrysiu ..reklamę bo zupa była za słona??
report
moja młoda sąsiadka zabiła swojego męża - poszła siedzieć, ale jakoś tak niedługo...
report
W życiu się nie ożenię...
report
więc chyba rozumiesz ..takie niedobrane przypadki wprost nadajace się do podręczników psychiatrii on dreczy bo lubi ona chce odejść ale się boi...na to nie ma lekarstwa tylko rozstanie
report
rozstanie, na wieki
report
to tylko taka skrajność gdy psychika siada a nikt wokól nie pomaga ..
report
nigdy nie mow nigdy ..tak naprawde sam nie decydujesz tylko los ,przypadki, chwila ,zauroczenie,zakochanie,fatum,oczu blask ..a co potemco i jak?? zależy
report
Nigdy się nie bałam męża.Zastanawiam się dlaczego kobiety sie boją .. Mężowie to czują i wykorzystują..Wystarczy warknąc-pokazac siłę i wszystko się może zmienic:)
report
super - pomidorówka jest dobra na wszystko :)
report
To, co napisano tu powyżej, to, oczywiście, najświętsza prawda. Ale ja obawiam się, że ten wiersz jest niedointerpretowany... Że chodzi w nim o więcej, niz tylko o tzw. przemoc w rodzinie... Dla mnie to wiersz o mechanizmach egzystencji czy wręcz o mechanizmach historii... O motorach... Postmodernistycznie pojmowanych... Popkulturowo pojmowanych...
report
znowu piszę pod von Borkovsky i podobnie myślę - ech ta Afrodyta ... :)
report