Szum w korytarzach żył, wokół plantacje
ścięgien. Ciało zapięte na ostatni guzik
nie pozwala zobaczyć, co się w sobie dzieje.
Żyje się z tym ciałem razem i osobno, pod
jednym nazwiskiem - przeważnie milcząc.
Jakie są zwyczaje tego, co masz w środku,
czy śpicie razem, czy jedno z was czuwa,
pilnuje tętna, ciepła i oddechu?
To żywe w żywym, bliskie i nieznane;
czasem ktoś musi tam wejść i się rządzi,
ogląda z bliska, dotyka i łamie, a ty
nawet nie wiesz - kogo bardziej boli.
Tylko głowa wydaje się wspólna
i jedna jest krew, wylana jak rzeka.
Do reszty daleko, choć tuż, tuż pod skórą
- szafa pancerna z zardzewiałym zamkiem.
Bardzo ciekawy pomysł a i wykonanie niczego sobie. Razi mnie tylko fraza czasem ktoś musi tam wejść i się rządzi, - być może przez inwersję i kolokwialność zwrotu rządzić się.
report
Hm..a zamek zardzewiały może korodować:):) .zwapnienie żył pewne. Bardzo dobry wiersz Mirko; Pozdrawiam z Ustki:)
report
Marcin - inwersja musiała tu być, bo rytm by się sypnął, spróbuj wstawić rządzi się i zobacz, jakie to jest rozkraczone. Zresztą inwersję lubię czasem, nie wiem czy to jest poprawne czy nie, ale poezja ma na parę rzeczy alibi i tym się zasłaniam:) natomiast samo zjawisko "rządzenia się" też wymusiło na biednej autorce ten kolokwializm - sobie na ten przykład wyobraź, że przychodzi do Ciebie jakiś kolo, zaczyna przestawiać meble, otwiera lodówkę, spija co najlepsze wódencje, potem wyciąga z szafy Twój szlafrok, bierze kąpiel, z łazienki krzyczy, żebyś mu przyniosł kapcie, bo zapomniał, no i jak wyjdzie już - ma na niego czekać ciepła kolacja, ciepła kobieta i ciepła kołdra. No, gość się normalnie rządzi:)) Obu Panom dzięki za wizytację:)
report
Tylko głowa wydaje się wspólna i jedna jest krew, wylana jak rzeka. Do reszty daleko, choć tuż, tuż pod skórą - szafa pancerna z zardzewiałym zamkiem. Mówi za wszystko:):)
report