12 september 2010

poetry

Mirka Szychowiak
Mirka Szychowiak

Kąt najprostszy

Płochliwa, nieufna jak królik; takie
kobiety widzi się do pierwszego
rzędu – dalej już tylko domysły.

W kąty świat dociera pocięty na kawałki,
jest jak w małym sklepie kolonialnym
– mydło i powidło; w zasięgu wzroku
wszystko, czego potrzebujesz, na co cię stać.

Reszta okoliczości życiowych streści się
sama. Zostaniesz przy swoim, bez żalu,
że znowu gdzieś nie zdążysz uciec.

Wojciech Jacek Pelc
12 september 2010 at 17:13

"Płochliwa, nieufna jak królik; takie kobiety widzi się do pierwszego rzędu" - całość jest świetna ale ta fraza od razu, na dzień dobry wbija się jak gwóźdź w świeżą sosnowa deskę a i nawet wyjęty zostawi ślad. - pozdrawiam :)

report

Wanda Szczypiorska
12 september 2010 at 19:21

Jesli chodzi o mnie żaden wers nie da się wyodrębnić. Wszystko jest osadzone tam gdzie trzeba w sposób nienaruszalny i bez zbędnego poetyzowania. A przecież przekaz nie jest jednoznaczny. Nie wiemy kim jest peel i nie musimy wiedzieć

report

Aleksander Selkirk
12 september 2010 at 20:24

Droga Pani Szychowiak, prosze mi podpowiedziec gdzie ja moge napisac by zlozyc zazalenie, ze wykorzystala Pani limit dobrych wierszy na miesiac wrzesien? Gdy ostatni raz wrozylem sobie z gwiazd, powiedzialy, skwarki niedosmazone, ze to ja mam, jako osoba nastepna i pierwsza, uzyc 'sklepu kolonialnego' w wierszu. Podle blyskotki oklamaly mnie. A wiersz? Swietny

report

Mirka Szychowiak
12 september 2010 at 21:46

Drogi Panie Aleksandrze - "sklep kolonialny", to nie jest zwrot zastrzeżony, w zwiazku z tym nalegam, by Pan go użył w razie potrzeby:)

report

Jarosław Trześniewski
13 september 2010 at 11:37

Sklep kolonialny chyba byl juz u Rózyckiego:):) A tu jest wszystko:):) Bene.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register