Plamki

Dwie brudne szyby – oczy do wymiany; mogę
zaczekać, ale czy pustce potrzebne są oczy?
Ktoś mnie szuka? Chyba tylko strach, który oślepł
i jeśli tu trafi, to się o mnie potknie i będziemy kwita.

Ociemnienie bywa wygodnym alibi, ale dużo kosztuje
taka ociężałość. Chciałabym poudawać przed sobą coś
bardziej żywego, jakieś ciepłe źródło albo pszczołę,
ale tutaj urywa się droga, a szkoda mi tych wcieleń.

Okno udaje wyjście awaryjne, na dole czai się nic;
oczy zaczęły kłamać.

Jarosław Trześniewski
16 july 2010 at 19:19

Mirko przed chwila wkleiłem komentarz , i coś pożarło. Bardzo mnie poruszył twój wiersz. Empatia peela gdy ociemnienie bywa wygodnym alibi , i to okno co udaje wyscie awaryjne, gdy tak naprawdę nie ma wyjścia. a czai sie noc. Bardzo.

report

LadyC
17 july 2010 at 22:53

Mnie też ten wiersz poruszył. Twoje pisanie jest mi niezmiennie bardzo bliskie.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register