Poetry

janusz pyzinski
PROFILE About me Friends (4) Poetry (35)


23 april 2011

Wielkanoc

jakby się kamień nie zatoczył
otwarty stoi grób krzyże z Golgoty
na rdzawy całun rzucają cień

dwaj uczniowie z drogi do Emaus
wracają gdzie rodzinny próg
pachnie już jajkiem tartym chrzanem
tam z ciała chleba boży baranek
w kwitnącym sadzie rajskich pisanek
kusi rytuał święconki

słońce zmieniło pościel ziemi
deszcz jeszcze wczoraj umył okna
zakwitły bazie i jakby znikąd wyrósł krokus
wszystko się rodzi lub zmartwychwstaje
bo to już przecież Wielkanoc

świetlne zajączki z podniebnej łączki
puszczają do siebie oczka
miłość przywdziewa koronę
to niepojęte że jednej nocy
tyle się zdarzyć może
a to dopiero wiosna


number of comments: 2 | rating: 3 |  more 

heol,  

na tak,Janusz;leciutka,wiosenna Wielkanoc zmartwychwstała,

report |

Waldemar Kazubek,  

Bywa tak, że zderzanie pewnych obrazów w jednym tekście wyapada nieręcznie (w sensie komicznie) obawiam się, że tutaj się tak stało a komizm raczej nie był zamierzony.

report |

Magdala,  

czytam jak niezmienną powtarzalność, nie widzę herezji. czuję taką ciągłość właśnie - przeplatanie się śmierci, narodzin, zmartwychwstania, rozpaczy z radością, nocy z dniem i powtarzalności pór roku. podoba się, pomimo kontrowersji (?) pozdrawiam.

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1