|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (229) Prose (3) Diary (5) Photography (7) Books (1)
Postcards (4) About me Friends (50) | |
kolistym ruchem źrenic zakreślam horyzont.
granice coraz cieńsze zacierają się.
wiem już, jak nazwać okruch światła,
który spoczął na policzku.
gdy słone języki liżą stopy, błękit skrzętnie ukrywa
ostatnią tajemnicę przed wiatrem i krzykliwymi ptakami.
palcami gładzę suche ziarna.
odkrywam sens.
03.07.2011
krajobraz z muszelką. nic tylko wsłuchiwać się w sens - doszukiwać w ziarnku piasku.. ładne.
report
Miło mi, Kasiu. Dziękuję. :)
report
Za Kasią- ładne:)
report
nie przekonuje mnie "kolisty ruch źrenic zakreślający hioryzobt", uważam ten wers za wyjątkowo zniechęcający do dalszego obcowania z wierszem, że nie wspomnę o napuszonym "odkrywaniu sensu" - a nie wystarczą "suche ziarna"? miłego dnia życzę Autorce i proszę, żeby się na mnie nie gniewała, bo koment w dobrej wierze)
report
Autorka nie gniewa się i za koment serdecznie dziękuje :)- pozdrawiam, Michale :)
report
*horyzont, sorki!
report
kiedy wodzisz wzrokiem po horyzoncie, Wodniku, kolisty ruch źrenic jest całkiem sensowny. ale może mężczyźni wodzą za innymi krągłościami, co jest całkiem zdrowym i uzasadnionym odruchem - też kolistym ;)
report
nie zmienię zdania kasiu, bez względu na płeć "kolistości" - nie podoba mi się tak, sorry)
report
:D oki :) tak się troszeczkU droczę ;)
report
a drocz się, drocz, zazwyczaj jestem ustępliwy, ale bywa, że nie jestem, rybko)
report
już nie zaczepiam - tylko się nie złość, srogi Wodniku :)
report