|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (229) Prose (3) Diary (5) Photography (7) Books (1)
Postcards (4) About me Friends (50) | |
spadłeś jak zielony deszcz na ramiona
zbyt długo czekałam na wiosnę
bo skóra przypominała
korę drzewa
już przyzwyczaiłam się
do naszych podróży
palce łokieć
i zwiedzania ruin na gapę jak amulet
choć w kieszeni tak duszno
liście zaczęły gnić
ale po ukłuciach ani śladu
18.03.2011
zatrzymało.
report
dziękuję, gozelku :)
report
Muszę Ci powiedzieć Agnieszko, że ten wiersz jest najlepszy, z Twoich, które do tej pory czytałam.
report
dobry wiersz - jest nastrój i obrazy - ma swoją dynamikę / "już przyzwyczaiłam się do naszych podróży palce łokieć" - bliskie mi słowa - potrzeba odwagi, by wykupić bilet do odleglejszych stacji
report
Tu jest wszystko. Odrobina tęsknoty, buntu i wiary. Przemieszcza w czasie i miejsca choć nie za darmo, ale trzeba żyć, poprostu trzeba żyć :)
report
Pięknie piszesz:)Zatrzymuje na dłużej:)
report
Dziękuję Wam wszystkim :*
report