18 january 2011

poetry

agnieszka_n
agnieszka_n

Szare słonie

Brakuje mi powietrza, chociaż
między ścianami nie jest najgorzej.
Mogę unosić się do sufitu
z bosymi stopami.

Raz...,dwa..., trzy...
Opadam.

Prosto przed nosem 
mam monitor i kubek
z zieloną herbatą. To cud,
że liście jeszcze nie sfermentowały.

Lubię czytać stare listy
od ciebie. Papier jest 
(wy)czerpany i pożółkły.

Nie biorę tabletek 
na radość czytam jedynie 
archwium oznaczone słońcem.
Wtem skrzynka odbiorcza
skrzeczy:"masz wiadomość"...

Na komodzie
para szarych słoni
na szczęście- przypomina mi, 
że byłeś- naprawdę.

18.01.2011 

Nesca
18 january 2011 at 17:10

Ten fragmnet o zielonej herbacie bym wyrzucila. Reszta super. Fajne kobiece i zatrzymujace. Podoba mi sie:)

report

agnieszka_n
19 january 2011 at 00:04

Dziękuję Nesco. Pomyślę jeszcze nad edycją tego tekstu. Pozdrawiam:-).

report

Withkacy
18 january 2011 at 19:56

fajnie rozładowują napięcie, te słonie

report

agnieszka_n
18 january 2011 at 21:12

Dziękuję, Witku:) Właśnie tak miało być:)...

report

Edmund Muscar Czynszak
20 january 2011 at 13:06

Herbata zielona jest zdrowa a słoniki dają ciepły klimat jest fajnie.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register