30 august 2010

poetry

agnieszka_n
agnieszka_n

Czerwono-czarny

Kiedy święci  niebo zaplamią czernią,
wejdziemy na  dach,
a owoce rozpalonych  gwiazd dojrzeją.

Nim przyjdzie jesień w mokrych szpilkach
i w miodzie  skąpie dni,
chcę rozłożyć ramiona i wyprostować rzęsy.

Moje ulice puste są i śliskie,
a palce nabrzmiały czerwienią...

16.08.2010

stateless
30 august 2010 at 21:10

spróbowałabyś bez kursywy? mi osobiście lepiej by się czytało, mnie się podoba, takie poetyckie w obliczu współczesnych tworów różnych i zostawiałabym na "Moje ulice puste są i śliskie"

report

agnieszka_n
30 august 2010 at 21:39

Bardzo dziękuję:) Chociaż ten ostatni wers miał podkreślać oczekiwania i pragnienia- ale cieszę się, że wiersz się podoba:)Pozdrawiam.

report

Carrie
31 august 2010 at 13:52

Witam Agnieszko , nie pamiętam czy miałam okazję czytać go już wcześniej , poprę Anię , napisz treść normalnie , najwyżej niektóre fragmenty wyróżnij kursywą , jeśli chodzi o treść mi podoba się w całości , moim zdaniem " a palce nabrzmiały czerwienią" są dopiero podsumowaniem pozdrawiam

report

agnieszka_n
31 august 2010 at 14:14

Witajcie! Poprawiłam. Już jest bez kursywy;-) MIŁEGO DNIA:)...

report

Sara
12 april 2011 at 19:16

zaczerwienia mnie ten wiersz

report

agnieszka_n
12 april 2011 at 20:24

no coś ty ;) :)...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register