Jeszcze raz
rano pomyślałem, że dzisiaj na plaży
roje latawców zafurkocą, pomiędzy piachem i chmurami
w towarzystwie mew, wisząc na linkach
za ciężkie by odlecieć, za lekkie by wytrwać w tle dla marzeń
falowanie wody i kwarcu na granicy
rzeczywistości, zmienią się razem z wietrznymi porywami
urodzi się we mnie nieskrępowany strach
przed martwej natury bezruchem, rajem dla podłych malarzy
ładne
report
to możliwe.....
report
już galileusz zauważył był, iż martwa natura jednak siem kręci..
report
dobrze że tatko zabrał go z klasztoru bo by siem później zaczęło krecić
report
po wprawieniu w ramy..
report
umartwi się.....
report