Piętnasta rocznica ślubu - kryształowa

obojętność przekroczyła progi
dni tatuuje szarością
ukłucia nudy aż bolą

nawet już śpimy osobno
czasami spotykamy się u mnie
na jednym szybkim

żyletki czekają na wielką okazję
krawat postarzał się w szafie
rosół siorpie przy stole

nie jestem aniołem
lubię papiloty i podomkę

kupiłeś słoiki na weki w prezencie
 
 

An - Anna Awsiukiewicz
11 october 2010 at 11:40

Na rozbawienie czytelnika dodałam te słoiczki -hihi:)

report

fortel
11 october 2010 at 11:44

"żyletki czekają na wielką okazję" - można odczytywać dwojako. No, gorzki. P.S. Peelka za to powinna mu sprawić nowy zestaw do heblowania, ew. bardzo ostre żyletki:)))

report

Pi.
11 october 2010 at 12:19

hoho... bolesny... na dwudziestą rocznicę i dalej to już tylko coraz cieplejsze skarpetki... zastanawiam się czy na swoją "piętnastkę" chciałbym dostać młotek....

report

An - Anna Awsiukiewicz
11 october 2010 at 12:59

fortel-poprawiłam .Dziękuję:)Pi-nie będzie tak źle-także spoko:)Dziękuję za komentarze:)

report

fortel
11 october 2010 at 13:05

Aniu, zupełnie niepotrzebnie poprawiłaś. Ta dwojakość była właśnie super. Odpopraw proszę.

report

An - Anna Awsiukiewicz
11 october 2010 at 13:18

Dziękuję fortel, dodałaś mi wiary w siebie.Ciągle się uczę:)

report

Nesca
11 october 2010 at 15:34

Fantastyczny, choć bardzo bolesny.

report

Mirek Dębogórski
16 november 2010 at 18:45

Trzy razy chciałem komentować ten wiersz. Pozdrawiam Piękną Duszę

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register