przemalowałam ściany na żółto
zamieniłam stoły
w koronkowe obrusy
obkwitł pokój słonecznikiem
jak uśmiech słońce
gdy piliśmy kawę
pachniało też cynamonem
z dreszczykiem Vivaldiowskiej wiosny
rozdawaliśmy siebie
oszukując ziemskie sekwencje
Za wesoło. Jak przyśpiewka do piosenki disco - polo.
report
Byc może i dzisiaj niczym nie zabiję tej radości.Przykro mi.Zapraszam na szrlotkę
report
czekam na zaproszenie ;)
report
Oczywiście zapraszam wszystkich czytających-cmok.Dla Ciebie Witku największy kawałek.Pozdrawiam
report
Aniu uśmiech bez "na twarzy" bo to jasne, przemalowałam ściany na żółto zamieniłam stoły w koronkowe obrusy obkwitł pokój słonecznikiem jak uśmiech słońce gdy piliśmy kawę pachniało też cynamonem z dreszczykiem Vivaldiowskiej wiosny rozdawaliśmy siebie oszukując ziemskie sekwencje itd itd ( w sensie: cykilczność zmian pół roku) ;) tak sobie przeczytałam, bardzo mi się podoba Aniu
report
Ekstra wierszyk, radosny.
report