11 june 2010

poetry

Pi.
Pi.

piętaszek

i co z tego,
że istnieją te wszystkie raje na ziemi?
że wystarczy strzelić pilotem w ekran HD,
by obejrzeć sobie wszystko ze wszystkich stron.
każde drzewo dowolnie spreparowanych wiadomości,
oraz bramę input-output z szyldem "Sin makes free"
(nie wiem co to znaczy - nie znam rajskiego).

bez wychodzenia z papuciów, okrążam glob
bajtostradą 66, tankując oddech przy satelitach,
i co z tego?

kręcę nosem - źle,
kręcę piętą w bucie - gorzej,
kręcę sobą na wytartym fotelu - i co z tego?

czytałem, że pewien naiwniak został wybrany
zawodowym szczęściarzem na pół roku.
miał dobrze się odżywiać rarytasami,
ładnie wyglądać na kolorowych folderach,
chwalić staranny piasek pod stopami
i transparentność wody w lekkim oceanie.

w chwili słabości, ów szczęśliwiec, przez nieuwagę
dał się pogłaskać wyjątkowo wrednej meduzie.
i to w piętę (co za achillesowy pech).
za niedokładność w byciu żywym szczęściem,
zwolniono go, zanim zdążył zemdleć z bólu.

kręcę nosem - cynamon,
kręcę piętą w kapciu - ulga,
kręcę sobą w archipelagu fotela - za friko

Jarosław Trześniewski
11 june 2010 at 13:56

udana byłaby owa gra slow dla Robinsona, pieta - tak ale co z resztą?T V wbrew pozorom nie zwalnia z procesu. Myślenia. peel akurat to wie i czuje. I pięta go uwiera ,nie tylko:) Czyta sie,moze miejscami przegadanie, ale jest cos co zatrzymuje. Pozdrawiam

report

Marta M.
11 june 2010 at 21:32

zdecydowanie udany.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register