29 september 2010
pobrzeżnie
patrzą z pierwszego brzegu brzegu.
na huzia, na rapt, bo prąd zmienny,
aż boli od patrzenia ten drugi brzeg.
hej! wiesz?
twój wiersz jest wielowarstwowy. mniam.
widzę jedno dno pod drugim - słuchaj,
ja czuję, że jest głęboki aż do dna.
on ma tak wiele den, tak wiele dnów,
że jest denny jak mało który.
chcę ci powiedzieć o ile jesteś gotowy
wysłuchać. to będzie ewangelia według mnie.
twój wiersz jest płytki i widać dno. mało!
mało, jak do cywila. taki żart. denny
- spoważniej. twój wiersz to rdzenne samodno
i tona na nim mułu. kapewu?
kapewu. każdemu jego racja
jak kapok ratunkowy w żarówkowym cynobrze.
każdemu jego światło w zamydlone oczy.
każdemu papierowa fatamorgana,
że stoi na samym suchym, a nie po szyję.
każdemu co zechce, byleby nie był
przybrzeżny.
to trzeba umić.
13 march 2026
wiesiek
12 march 2026
wiesiek
11 march 2026
Jaga
11 march 2026
Jaga
11 march 2026
wiesiek
10 march 2026
wiesiek
7 march 2026
jeśli tylko
5 march 2026
jeśli tylko
5 march 2026
jeśli tylko
4 march 2026
wiesiek