8 december 2015

poetry

Pi.
Pi.

z gier i zabaw dziecięcych: dojrzewanie

mieliśmy po czternaście lat
gdy wezbrała w nas chęć przygody
nie to że nie było jej dotąd
to że fala narastała kroplą
więc mieliśmy po czternaście lat
i zawadiacki pomysł na dorosłość

napisaliśmy list do samych siebie
którymi będziemy kiedyś tam 
w jakimś niezwykle uporządkowanym życiu
ale żeby nie było łatwo chcieliśmy
ten list wsadzić do pancernej butelki 
i posłać Odrą
w świat

istniała jedna szansa na milion
że list w butelce ominie wszystkie rafy wiry i zakola
że list w butelce przebije pływy brzegowe
że list w butelce zwiedzi Bałtyk, morza północne
i osiądzie na jakiejś gorącej plaży
za oceanem

my - czternastolatkowie z wizją
mieliśmy nadzieję na przygodę
ale nie mieliśmy odpowiedniej butelki
ani dość pieniędzy by kupić coś więcej
niż bełta z czarnym bykiem na nalepce

podobno potem była jakaś przygoda
ale ze wstydem muszę przyznać
że żaden z nas - czternastoletnich łowców przygód 
nie pamięta gdzie podział się list
list po którym wciąż odbija mi się
siarką

alt art
8 december 2015 at 11:14

wygląda na to, że list uprowadziły mrówki, co rok później zniknęły w cieniu pod pewną sukienką..

report

jeśli tylko
8 december 2015 at 22:09

ta sukienta nie była pewna, raczej bardzo niepewna..

report

Ania Ostrowska
8 december 2015 at 21:24

ciekawie poprowadzony wiersz, czy może raczej poetycka proza? No właśnie, zawsze przy podobnych lekturach wraca do mnie ten dylemat.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register