pędraki

dogania, wślizguje się pod powiekę, gryzie białko. ciśnienie niskie,
magnez uzupełniany w tabletkach, to nie kawa. twierdzisz —nieczystość,
zjadana z chlebem brudnymi rękoma. śledzisz mnie, chcesz umyć
od środka, wybielić wnętrzności. herbatka z senesem nie pomaga;

guzki karbują skórę. gładkie jest w cenie, zaciekle ucinasz mi wszystkie
podteksty, a przecież nie jestem jeszcze żoną. projekty zmian;
wsypuję ci lubczyk do uszek. kiedy się rozpływasz, wypełza ze mnie,
ciągnie ku tobie.

Jarosław Trześniewski
22 june 2010 at 20:49

Mocno skondensowany,. przejmujący wiersz . B dobry

report

Daniel Kreft
22 june 2010 at 20:58

Wyznanie niebanalne. Adresat "zalazł za skórę", można powiedzieć. Niemniej ładnie. Pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register