22 may 2010

poetry

Joanna Lech
Joanna Lech

Kręgi

Wcześniej tylko powódź, zasypane drogi; znaki na niebie,
ślady na śniegu czarnym jak smoła. Pamiętasz popiół,
choć ogień był tylko w głowie- może dlatego podwórko
zmieniło się w mgłę; zarosły ślady. Zagoiły się strupy.

To wszystko wraca jak pięść. Połyka nas wszystko,
czego się nie da wypełnić, posklejać z kawałków;
otwierać jak żyły, do kości.

Zapomnisz o tym, gdy wróci zima. Zostaną kręgi,
drgania; szalik wetknięty pod krę, puste jezioro
pokryte lodem jak folią.

Towarzysz ze strefy Ciszy
22 may 2010 at 14:52

pamietam popiol, oj pamietam....

report

LadyC
22 may 2010 at 16:01

Ładna poetyka. Przyjemnie się czyta ale nie jest lekkie i puste.

report

Pi.
22 may 2010 at 20:30

bardzo TAK

report

miron tee
23 may 2010 at 21:05

....to tylko umysł, a raczej jego obrazy.....wyobrażenie czasu od powodzi do folii z lodu..... rzeczywiście nie da się nic posklejać......

report

emil kowalski
23 may 2010 at 23:32

ładna oprawa i przenośnia

report

Jarosław Trześniewski
1 june 2010 at 23:10

Bardzo dobry wiersz:) Gratuluję:)

report

Rafał Muszer
7 january 2011 at 15:08

sporo tej powodzi. Zalało cię?

report

Tamara Titkowa
16 january 2011 at 00:04

"Połyka nas wszystko, czego się nie da wypełnić"-- hmm.. Twoje teksty to jakis spokój.. ale on ma mieszkanie w smutku...cholernym smutku... odnoszę wrażenie, ze to smutek już przełknięty.. ale z posmakiem w gardle...

report

Joanna Lech
9 february 2011 at 11:51

oj zalało. dzięki za komentarze

report

Withkacy
9 february 2011 at 11:55

a mi się podoba, przeoczyłem wiersz

report

Rafał Muszer
1 march 2012 at 05:57

od tego są oczy, aby przeoczyć

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register