osobno a jednak razem

uwiedziony głosem do lotu się zrywam
przemoczone skrzydło pod odzienie
chowam
jutro pokreślone słowem
 
z trzepotem powiek
zrywają się do lotu marzenia
ziemia krąży wokół zdarzeń
które myśl wyprzedza
 
 
rozbiegane po łzawą rosą
wymoszczonej łące
ja nie jestem twym świtem
ty nie jesteś mym zachodem słońca
 
tak blisko nam do siebie
choć dzień zbroczony szarością
przecież wciąż mamy siebie
jak rok swe miesiące
 
 
 
 
 
 

Józef Załuski
5 february 2011 at 20:24

Edmundzie !Tak pięknie połączyć razem to co odzielne to tylko Twa klawiatura potrafi ( pod batutą Twej ręki )Jeden dysonansik to "rozbiegane po łzawą rosą" powinien zagrać akordem !

report

gabrysia cabaj
5 february 2011 at 20:37

zastanowiło mnie to 'przemoczone skrzydło' - też tak się czuję, jakbym miała tylko jedno

report

Nina Malina
6 february 2011 at 12:46

Edziu,przemoczone skrzydlo szybko wyschnie.W promiennym usmiechu i cieplym glosie.Pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register