Zdradzone marzenia



 
Słowa twoje brzmią
jak niechciany
telefon
twarz pomarszczona
złymi spojrzeniami
uderza odłamkami
złości.
Swoją sylwetkę
podtrzymuje uśmiechem
kolejne chwile leczę
dalekim oddechem.
Gdy nad moim domem
przetacza się kolejna
burza
na południu
zawsze świeci moje
słońce.
 
Czekam wieczoru
zakończonego kolorową
tęczą,
w odcieniu zielonych
oczu
które spotykam
każdego poranka.
 
 

Nina Malina
10 december 2010 at 08:53

Piekny wiersz,pozdrawiam

report

Józef Załuski
10 december 2010 at 23:29

Południe zawsze sprzyja tym ,którzy tego oczekują a "słoneczko" dodaje sił i weny do twórczego działania. Dobry i do czytania przy świecach i lampce wina.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register