Zamknięty w popielatej ciszy
gdzie myśli nikt nie słyszy,
zasuszone w wazonie kwiaty
słońce za chwile na zachodzie spłonie.
Stary pamiętnik już zamknięty
choć jeszcze nieotwarty,
za oknami wiatr
po opłotkach się skrada.
Kolejne letnie wspomnienia
niedbale w szufladzie chowam,
jeszcze łyk koniaku kolejny.
Z obrazu na ścianie twarz
mego przodka spogląda
są w nim radości i smutki i uśmiech
jak by się właśnie napił wódki.
Szmeru zegara już nie słyszę,
słowa ugrzęzną w ust mieliźnie,
przepraszam kochanie już nie pije,
i koniec tych bajerów
za nim odwiedzą mnie białe myszki
rodem z PRL u !
Podoba mi się
report
wiersz super i z humorem,jestem na tak.pozdrawiam
report
Myszki z PRL u świetne zabawny kawałek.
report
W PRL-u były nie tylko białe myszki ,ale wszechobecna szarość nas gnębiła do wnętrza. Dobrze , że to tylko wspomnienia niekiedy budzące prawdziwy uśmiech.Za to masz duży , że potrafisz czasem nas rozweselić.
report